czwartek, 22 lipca 2010

Rozdział 9.

Na spotkanie szłam z drżącym sercem, i poszarpanymi nerwami. Nie wiedziałam w ogóle czego mam się spodziewać. Z nerwów stłukłam tuż przed wyjściem flakonik perfum, i szkalnke. Potem długo zastanawiałam się w co się ubrać. Wreszcie założyłam zwiewną sukienkę w kwiaty. Chciałam wyglądać dobrze, chciałam mu się spodobać, chciałam żeby nie mógł oderwać ode mnie wzroku, chciałam żeby znów mnie pocałował, dotknął. Nie chciałam jedynie, żeby powiedział, że to był tylko przykry incydent, który nie powinien mieć miejsca, i nigdy nie może się powtórzyć. Wyobrażałam sobie miliony scenariuszy tego spotkania, miliony słów, wypowiedzianych zdań. Chciałam mieć to już za sobą. Jezioro, ciekawe skąd znał to miejsce? Uwielbiałam tam chodzić, otaczający je piasek tworzył małą plaże, która zastępowała mi morze. Było chłodno, żałowałam, że nie wziełam sweterka. Cała drżałąm, nie wiedziałam tylko czy z zimna, czy z nerwów. Z daleka widziałam już jego samochód. On sam siedział nad brzegiem, mazgrząc coś patykiem na piasku. Zatrzymałam się, nagle brakło mi odwagi, chciałam nawet zawrócić, ale było za późno. Łukasz odwrócił głowe, i uśmiechnął się lekko. Odwzajemniłam się tym samym i podeszłam do niego powoli.

- Witaj- powiedział wpatrując się we mnie.

- Cześć- odpowiedziałam. Znów miałam tą nieodpartą chęć pocałowania go, ale musiałam się powstrzymać.

- Ładnie wyglądasz- powiedział.

- Dziękuje, ale chyba nie o tym chciałeś rozmawiać, prawda?- spytałam siadając obok niego, i wpatrując się w toń wody. Postanowiłam udawać obojętną, niedostępną.

- Nie, nie o tym. Chodzi o tamten wieczór, wtedy na imprezie. Widzisz wiesz, że jestem zaręczony… Ja po prostu nie chcę cię skrzywdzić.- powiedział.

- Jak to nie chcesz mnie skrzywdzić?- spytałam spoglądając mu w oczy- Przecież jestem dla ciebie nikim, nikim ważnym, więc nie możesz mnie skrzywdzić.- odpowiedziałam nie spuszczając z niego wzroku.

- Owszem jesteś dla mnie kimś ważnym, i dlatego nie chce cię zranić.- powiedział.

- Więc nie rób tego- powiedziałam zbliżając się do niego. Czułam jego zapach i bliskość.

- Dlatego właśnie, żeby cię nie krzywdzić, musimy zapomnieć o tamtym wydarzeniu. To nie ma przyszłości- odpowiedział. Czułam trud, w jego głosie. Ciężko było mu to mówić.

- A jeśli ja chce być w taki sposób krzywdzona?- zapytałam, i zbliżyłam swoją twarz do jego, dzieliły nas już milimetry.

- Co jeśli ja chce być tak krzywdzona?- ponowiłam pytanie, spoglądając w jego cudne oczy.

- Sam nie wiem- delikatnie musnął moje wargi. Potem zacząl mnie całować, delikatnie, powoli. Tak jakby nie chciał nigdy skończyć. Ja zresztą też nie chciałam. Czułam, byłam pewna, że czuje to samo co ja, że nie jestem mu obojętna.

- Chce być tak krzywdzona, rozumiesz?- powiedziałam biorąc jego twarz w dłonie.

Nie powiedział nic po prostu mnie przytulił. Czułam się jak w niebie. Czułam jego zapach, zapach jego skóry wymieszany z perfumami. To była najpiękniejsza woń jaką kiedykolwiek czuły moje nozdrza. Tak wtulona spędziłam z nim kilkadziesiąt minut.

- Co my z tym zrobimy?- odezwał się w końcu.

- Nie wiem. Kochasz ją? – zapytałam.

- Monikę?- upewnił się- nie, to raczej przyjaźń, przyzwyczajenie, ale nie miłość.

- Więc odejdż od niej. Ja zostawię Maćka. Wszystko się jakoś poukłada- powiedziałam.

- A co z twoją mamą?

- Nic. Będzie musiała to zaakceptować. Nie długo będę pełnoletnia, nie może mi niczego zabronić- odpowiedziałam.

- Przemyśl to wszystko jeszcze raz okey? Spotkajmy się jutro, dajmy sobie trochę czasu- powiedział cmokając mnie w czoło.

- Ale ja wiem czego chce!- powiedziałam.

- Proszę cię- przyciągnął mój podbródek i pocałował mnie. Później już tylko milczeliśmy, na zmiane całując się i przytulając. Odprowadził mnie do domu, i pojechał. A ja stałam się najszczęśliwszą kobietą na ziemi.


_________________________________________

Dziękuje wam za to, że poświęcacie mojemu blogowi te kilka chwil. Nie wiecie nawet jakie to dla mnie ważne;**

5 komentarzy:

  1. nie no po prostu to opowiadanie jest świetne!
    czekam na następną część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. boooosko!!!
    juz niemoge sie doczekac kolejnej czesci!
    zatracona-candy

    anabelle

    OdpowiedzUsuń
  3. historia jakich wiele, ale nawet zgrabnie napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  4. widze tu same pozytywne komentarze wiec w najblizszym czasie postaram sie poczytac i tez ocenie;) zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne. mnie chyba nie wychodzi to tak zgrabnie ;)

    OdpowiedzUsuń