czwartek, 15 lipca 2010

1.

- Patrycja, wstawaj!
Ze snu wyrwał mnie głos mamy, wołającej mnie z dołu. Pierwszy tydzień wakacji, a ona budzi mnie już o ósmej rano! Powoli zwlekłam się z łóżka, podeszłam do okna za, którym świeciło piękne słońce zachęcając mnie wesoło, aby zacząść z niego korzystać. Zeszłam leniwie po schodach na dół.
- Cześć kochanie- przywitała mnie mama- co zjesz na śniadanie? Może jajecznice?
- Zjem cokolwiek, tylko powiedz mi po co tak wcześnie mnie budzisz?
- Bo widzisz ja czekam na ważny telefon, a zaraz przyjedzie nowy kierowca. Dasz mu rozkład na najbliższy tydzień?- zapytała. Leży na biurku.
Mama prowadząca własną firme zajmującą się przewożeniem towarów, radziła sobie jako bizneswomen całkiem nieźle. Co zresztą można było zauważyć po wejściu chociażby do naszego domu. Niewielki, żółty domek, z ogrodem starannie wypielęgnowanym przez ogrodnika. Odkąd rodzice się rozwiedli, a ja zamieszkałam z mamą, nie brakowało mi niczego. Można powiedzieć że miałąm wszystko czego mogłam chcieć. Mama większość czasu spędzałą w biurze, także reszte domu miałam zawsze do dyspozycji. Zczego zawsze korzystałam. Wszystkie imprezy piżamowe, spotkania naszej babskiej paczki- zawsze u mnie. Było to w sumie wygodne, ale czasem miałam ochote wyrwać się z tych czterech ścian. Z tatą nie widywałam się wogóle, co wcale mi nie przeszkadzało. Nie chciałam go znać za te wszystkie awantury. Kiedy mama wzieła rozwód, i wyprowadził się z naszego domu, wtedy poczułam prawdziwą ulge.
Nagle usłyszałam wjeżdżający samochód, przypomniałam sobie, że to pewnie ten nowy kierowca. Znam praktycznie wszystkich pracowników mamy, i jak na razie każdy z nich okazał się naprawde w porządku.
- Kochanie przekaż Łukaszowi ten rozkład, i powiedz żeby chwile na mnie zaczekał, to dogadamy reszte spraw- usłyszałam z biura głos mamy.
- Okey.
Kiedy wyszłam na zewnątrz Łukasz właśnie wychodził z samochodu. Był wysokim, szczupłym, przystojnym brunetem. MIał na sobie dżinsy, T-shirt i marynarke. Od razu spodobał mi się jego styl.
- Cześć, jestem Patrycja- przywitałam się. Mam kazała ci to przekazać, to rozkład jazd na ten tydzień.
- O dzięki! Czyli jesteś córką mojej szefowej tak?- zapytał zalotnie.
- Tak. A to źle czy dobrze?- spytałam
- No wiesz z jednej strony źle bo jednak trochę głupio się czuje z tym, że moja przełożona jest ode mnie młodsza- zaśmiał się- no ale jest też druga strona medalu.
- Tak? A ciekawe jaka?- zapytałam z uśmiechem
- Taka, że jak mnie polubisz to może szepniesz słówko, mojej szefowej o jakimś awannsie dla mnie.
- Ale żebym cię polubiła to musiałbyś się bardzo starać- powiedziałąm.
- No więc będe próbował.
W sumi Łukasz był bardzo fajnym chłopakiem. Wyobraziłam sobie reakcje mamy, na mój związek z jej pracownikiem. To była podstawowa reguła w związku z jej firmą, żądnych bliższych kontaktów z jej pracownikami.
- No więc próbuj! Życze powodzenia bo może być ciężko!
Mama właśnie wychodziłą z domu.
- O właśnie idzie twoja szefowa- wskazałam alcem na mame. Więc ja spadam. Dozobaczenia
- Narazie- odpowiedział Łukasz.
Gdzy wchodziłąm do domu, i odwróciłam się zauważyłam, że odprowada mnie wzrokiem do drzwi. Nasze spojrzenia spotkały się, i wtedy odwrócił gwałtownie głowe udając zaciekawionego rozmową z moją mamą. Zrobiło mi się tak dziwnie, jakby ktoś podszedł i powiedział mi, że jestem najpiękniejszą kobietą na świecie, albo, że kocha mnie najmocniej na świecie. Uśmiechnełam się sama do siebie i wróciłam na do swojego pokoju. Weszłam pod kołdre i próbowałam znów zasnąć. Lecz z mojego letargu wyrwał mnie dźwięk smsa. ' Gorące pozdrowienia z pięknej Francji;) Tęsknie za tobą. Maciek'.
Maciek to mój chłopak. Zapalony piłkarz i sprtowiec. Te wakacje mieliśmy spędzić razem, ale oczywiście zgrupowanie we Francji wygrało ze spędzaniem czasu ze mną. Prawde mówiąc nawet bardzo mnie to nie zmartwiło. Ostatnio nie czułam do niego tego samego co kiedyś. Na początku naszego związku byłam pewna, że go kocham. Jednak teraz zdaje sobie coraz częściej sprawe, że to było chyba tylko zauroczenie. I pomimo, że wcale nie czułam wielkiej tęsknoty, odpisałam " Ja tez bardzo tęsknie, wracaj szybko."

3 komentarze:

  1. Swietne!!!Pisz dalej ,bo masz do tego talent!!!:)
    pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, cudowne .
    Ja już się wćiągnęłam , przeczytam całe . :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. Talenciara z Ciebie dziewczyno ! .
    czekam na więcej . ; ]
    ta opowieść jest wciągająca .
    przeczytałam cała . ; 3

    Pozdro przesyła - gymabalonowax3

    OdpowiedzUsuń